CRISTIANO RONALDO NIE KOŃCZY GRY DLA PORTUGALII! „BĘDĘ DOSTĘPNY, ABY WALCZYĆ I WYGRYWAĆ”

Cristiano Ronaldo wydał oficjalne oświadczenie dotyczące wydarzeń podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji Portugalii. Kapitan kadry przedstawił swoją wersję wydarzeń i jednoznacznie zaznaczył, że nie zamierza kończyć gry dla kraju. Po odbyciu zawieszenia, jeśli będzie zdrowy, ponownie będzie dostępny dla reprezentacji.
„Zgodnie z obietnicą chcę bezpośrednio wyjaśnić, co wydarzyło się podczas ostatniego zgrupowania reprezentacji”.
RONALDO O DECYZJI TRENERA
Ronaldo rozpoczął od wydarzeń, które miały miejsce po mistrzostwach świata. Jak twierdzi Portugalczyk, prezes Portugalskiej Federacji Piłkarskiej nalegał, aby ponownie rozważył odejście z reprezentacji, a także zapytał go o zdanie na temat obecnego selekcjonera.
„Po mistrzostwach świata prezes FPF nalegał, abym ponownie rozważył odejście, i zapytał mnie o opinię na temat obecnego trenera. Powiedziałem, że będzie właściwym wyborem”.
Portugalczyk wyjaśnił również, co miało zostać ustalone w sierpniu.
„W sierpniu trener powiedział mi, że jestem fundamentalną częścią jego projektu: miałem zagrać w pierwszym i ostatnim meczu. Zasugerował, żebym opuścił mecze wyjazdowe, ale odmówiłem. Kapitan nie zostaje w domu. Simão Coutinho był tego świadkiem”.
„POWIEDZIAŁ, ŻE ZAGRAM 30 MINUT”
Ronaldo odniósł się następnie do meczu z Norwegią. Według jego relacji trener zapytał go tego dnia, czy jest gotowy zagrać około 30 minut.
„W dniu meczu z Norwegią zapytał mnie, czy jestem gotowy zagrać 30 minut. Nie było tego w planie, ale powiedziałem, że tak. Rozgrzewałem się od przerwy i nigdy nie zostałem wezwany do wejścia na boisko. Złamał dane mi słowo. To, że później nie przywitałem się z kibicami, było moją winą i przepraszam za to”.
48 godzin później Ronaldo, w obecności Coutinho, miał uzgodnić z trenerem, w jaki sposób wydarzenia zostaną przedstawione podczas konferencji prasowej.
„48 godzin później, w obecności Coutinho, zgodziliśmy się, że powie prawdę w sali prasowej: plan był jego, ja nigdy nie prosiłem o minuty, a rozgrzewanie mnie bez późniejszego wejścia na boisko było błędem. Poprosił mnie o uścisk i obiecał, że tak zrobi. Zaakceptowałem krótki dokument zawierający te ustalenia”.
Ronaldo zaznaczył również, że jeszcze tego samego ranka rozmawiał zarówno z prezesem federacji, jak i trenerem.
„Tego ranka powiedziałem prezesowi i trenerowi: jeśli mnie nie chcecie, po prostu mi powiedzcie. Obaj odpowiedzieli, że nie”.
„DRUGI RAZ ZŁAMAŁ DANE SŁOWO”
Zdaniem Ronaldo konferencja prasowa nie przebiegła jednak zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami.
„Konferencja prasowa nie miała nic wspólnego z tym, co uzgodniliśmy. Usłyszałem agresję, na którą nie zasłużyłem. To był drugi raz, kiedy złamał dane mi słowo”.
Kapitan Portugalii stanowczo podkreślił przy tym, że przez całą swoją karierę nie ingerował w decyzje szkoleniowców.
„Przez prawie 25 lat nigdy nie ingerowałem w żadną decyzję techniczną. Ale kiedy moje słowo zostaje złamane, moje miejsce nie jest tam”.
Ronaldo przeprosił również kolegów z reprezentacji za swoje odejście i wziął na siebie pełną odpowiedzialność.
„Przepraszam moich kolegów z drużyny za odejście. Odpowiedzialność spoczywa wyłącznie na mnie. FPF powinna ukarać mnie bez żadnych okoliczności łagodzących. Jako kapitan jest to czynnik obciążający”.
RONALDO NIE ZAMIERZA KOŃCZYĆ
Portugalczyk odniósł się także do pojawiających się rozmów o jego pożegnaniu z reprezentacją.
„Mówi się o meczach pożegnalnych. Ale nauczyłem się, kiedy byłem głodny, że nikt niczego nikomu nie daje. Reprezentacja narodowa oznacza dla mnie rywalizację”.
Ronaldo przywołał również bardzo osobiste wspomnienie związane ze śmiercią swojego ojca.
„Kiedy zmarł mój ojciec, zostałem do końca, aż zakończył się następny mecz. Zrobiłem to dla mojego kraju”.
Na koniec kapitan Portugalii jasno określił swoje plany dotyczące przyszłości w reprezentacji.
„Jeśli będę zdrowy, po odbyciu zawieszenia będę dostępny, jak zawsze, aby rywalizować i wygrywać dla Portugalii”.
Ronaldo zakończył swoje oświadczenie jednoznacznym zapewnieniem:
„To jest absolutna prawda”.
Czytaj dalej
Aktualności
NIESAMOWITY WZROST WARTOŚCI DIOMANDE! W 16 MIESIĘCY Z 600 TYS. DO 120 MILIONÓW EURO
Yan Diomande w niespełna półtora roku zaliczył gigantyczny wzrost swojej wartości. W czerwcu 2025 roku jego wycena wynosiła…
Aktualności
TCHOUAMÉNI WSKAZAŁ ZWYCIĘZCĘ ZŁOTEJ PIŁKI! „MBAPPÉ NA TO ZASŁUGUJE”
Aurélien Tchouaméni nie ma wątpliwości, kto powinien sięgnąć po Złotą Piłkę. Pomocnik Realu Madryt uważa, że nagroda powinna…
Komentarze (0)