ENDRICK WRACA DO GRY. MOURINHO DA MU SZANSĘ, ALE WALKA O SKŁAD BĘDZIE TRUDNA

Endrick jest coraz bliżej powrotu do kadry meczowej Realu Madryt. Brazylijczyk może pojawić się na boisku już w starciu z Rayo Vallecano, jednak jego droga do regularnej gry nie będzie łatwa. Kylian Mbappé pozostaje pewniakiem w ataku, a bardzo dobrze do zespołu wprowadził się również Carlos Espí.
Endrick czekał na ten moment bardzo długo. Od jego ostatniego oficjalnego występu w barwach Realu Madryt minęło już dziewięć miesięcy. Brazylijczyk ostatni raz pojawił się na boisku w grudniu 2025 roku, w meczu Copa del Rey przeciwko Talaverze. Później udał się na wypożyczenie do Lyonu, gdzie miał przede wszystkim regularnie grać i walczyć o miejsce w kadrze na mundial.
Teraz 19-letni napastnik wraca do Madrytu, ale jego sytuacja wcale nie wygląda idealnie. Problemy zdrowotne sprawiły, że stracił początek sezonu i wypadł z rytmu meczowego. Od pewnego czasu trenuje już jednak z drużyną i jest gotowy, aby ponownie znaleźć się w kadrze.
Na pierwszy krok może liczyć już przeciwko Rayo Vallecano. José Mourinho zapowiedział jednak, że Endrick nie jest jeszcze przygotowany do dłuższego występu.
– Jutro może być gotowy na pięć minut. Maksymalnie dziesięć – przekazał trener.
To pokazuje, że powrót Brazylijczyka będzie odbywał się stopniowo. Mourinho nie zamierza od razu rzucać go na głęboką wodę. Plan zakłada stopniowe zwiększanie jego minut, między innymi w spotkaniu z Elche, tak aby Endrick odzyskał odpowiedni rytm przed derbami Madrytu zaplanowanymi na 20 września.
TRUDNA WALKA O MIEJSCE
Przed sezonem Endrick miał być naturalnym zmiennikiem Kyliana Mbappé. Problem w tym, że konkurencja w ofensywie zrobiła się większa, niż początkowo zakładano.
Mbappé jest zdrowy i pozostaje absolutnym numerem jeden w ataku. Do tego bardzo dobre wejście do zespołu zaliczył Carlos Espí, który swoją mobilnością daje trenerowi dodatkowe możliwości. Hiszpan może operować nie tylko na środku ataku, ale również szerzej.
O miejsce w ofensywie walczą także Arda Güler, Brahim Díaz oraz Yan Diomandé. To sprawia, że Endrick będzie musiał wykorzystać każdą otrzymaną minutę.
Najważniejsze dla Brazylijczyka jest jednak to, że Mourinho wciąż w niego wierzy. Latem zainteresowanie Endrickiem wykazywała między innymi Roma, ale Portugalczyk nie zgodził się na jego transfer. Trener chce dać młodemu napastnikowi czas i stopniowo odbudować jego pozycję w zespole.
Mecz z Rayo może więc być dla Endricka pierwszym krokiem do odzyskania miejsca w hierarchii Realu Madryt.
Czytaj dalej
Aktualności
NIESAMOWITY WZROST WARTOŚCI DIOMANDE! W 16 MIESIĘCY Z 600 TYS. DO 120 MILIONÓW EURO
Yan Diomande w niespełna półtora roku zaliczył gigantyczny wzrost swojej wartości. W czerwcu 2025 roku jego wycena wynosiła…
Aktualności
TCHOUAMÉNI WSKAZAŁ ZWYCIĘZCĘ ZŁOTEJ PIŁKI! „MBAPPÉ NA TO ZASŁUGUJE”
Aurélien Tchouaméni nie ma wątpliwości, kto powinien sięgnąć po Złotą Piłkę. Pomocnik Realu Madryt uważa, że nagroda powinna…
Komentarze (0)