The Athletic: Real walczy z sędziami i ligą, ale w klubie i drużynie wskazuje się na brak kreatywnego pomocnika

Dziennikarze The Athletic zaznaczają, że rozmowy z anonimowymi osobami związanymi z Realem Madryt, reprezentującymi różne szczeble klubowego otoczenia, ujawniły po niedzielnych derbach kolejną falę złości i poczucia krzywdy dotyczącego pracy sędziów. Na Santiago Bernabéu podobne reakcje nie są oczywiście czymś nowym. Tym razem uwagę zwraca jednak wyraźnie inny poziom frustracji, który pojawiał się zarówno w wypowiedziach ludzi związanych z klubem, jak i osób bliskich zawodnikom.
Jedna z osób z otoczenia piłkarza pierwszego zespołu określiła spotkanie z Atlético mianem „katastrofy”, ponieważ jej zdaniem pokazało ono, że w drużynie właściwie nic się nie zmieniło. Inna zwróciła uwagę na brak odpowiedniej kontroli w środku pola oraz nastawienie zawodników, które jej zdaniem pozostają takie same jak w poprzednim sezonie. Wskazała przy tym na Rodriego, którego występy w Barcelonie mają pokazywać, jakiego rodzaju jakości brakuje obecnie Realowi. Jej zdaniem przerwa reprezentacyjna będzie wyjątkowo trudnym okresem. Kolejna osoba stwierdziła natomiast, że problemy z sędziowaniem mają mniejsze znaczenie niż słaba postawa samego zespołu.
Wszyscy zdawali sobie sprawę, że Real rozpoczął nowy etap pod wodzą Mourinho i przed drużyną wciąż znajduje się bardzo dużo pracy. The Athletic podkreśla, że przed derbami wyniki zespołu były całkiem dobre. Jedyna porażka, poniesiona z Betisem, przyszła po meczu, w którym Real miał stworzyć sobie wystarczająco dużo okazji, by osiągnąć lepszy rezultat. Spotkanie z Atlético na Metropolitano uwidoczniło jednak poważniejsze problemy. Real nie zaprezentował się dobrze, miał trudności z kontrolowaniem wydarzeń na boisku, a jego ofensywa była mało konkretna.
Jeszcze przed czerwoną kartką dla Deana Huijsena trudno było dostrzec w grze Realu elementy sugerujące, że drużyna może poważnie zagrozić ekipie Diego Simeone. Po raz kolejny zawiódł także ofensywny tercet tworzony przez Kyliana Mbappé, Jude’a Bellinghama i Viníciusa Júniora. Żaden z tej trójki nie zdołał oddać celnego strzału. Wnioski płynące z derbów były więc bardzo podobne do tych, które pojawiały się już po meczach poprzedniego sezonu.
Na poziomie klubowym reakcja była natomiast dobrze znana. Oficjalna telewizja Realu Madryt, podobnie jak Mourinho, bardzo mocno skrytykowała decyzje sędziowskie podczas spotkania z Atlético. W przekazach kierowanych do hiszpańskich mediów odpowiedzialnością za porażkę obarczano sędziego oraz system VAR. Pojawiały się również sugestie, że nawet bardzo dobra gra Realu nie uchroniłaby go przed niekorzystnymi decyzjami, co pośrednio wskazywało na przekonanie o istnieniu działań wymierzonych przeciwko klubowi.
Podobne podejście pojawiło się w rozmowie The Athletic z kolejnym źródłem związanym z Realem. Osoba ta nawiązała do powtarzających się w klubowym środowisku sugestii, że Real mógłby w pewnych okolicznościach rozważyć rywalizację poza obecnym systemem hiszpańskiego futbolu. Taki scenariusz nie byłby jednak możliwy, gdyby klub chciał nadal występować w Lidze Mistrzów UEFA. Inne osoby z otoczenia Realu, z którymi rozmawiali dziennikarze, zdecydowanie odrzucały możliwość realizacji takiego planu.
Podobne plotki pojawiały się zresztą również w poprzednich latach. Wielokrotnie sugerowano, choć nigdy tego oficjalnie nie potwierdzono, że Real może próbować opuścić La Ligę i znaleźć miejsce w innych rozgrywkach lub podlegać innej federacji. W sierpniu 2021 roku klub wydał nawet oficjalne oświadczenie, w którym zaprzeczył informacjom hiszpańskich mediów sugerującym, że rozważał wystąpienie o możliwość gry w Premier League, Serie A albo Bundeslidze.
Był to okres po bez trofeów zakończonym sezonie 2020/21. W tamtym czasie Real podejmował również działania prawne przeciwko projektowi inwestycyjnemu funduszu CVC Partners, wspieranemu przez część klubów La Ligi oraz Javiera Tebasa. Florentino Pérez był ponadto jednym z głównych inicjatorów projektu europejskiej Superligi, który załamał się po próbie rozpoczęcia rozgrywek w kwietniu 2021 roku.
W Realu Madryt nie brakuje osób przekonanych, że klub znajduje się pod presją licznych przeciwników, których należy aktywnie zwalczać. Niektórzy byli pracownicy po odejściu z klubu otwarcie mówili o obecnej na różnych szczeblach organizacji mentalności „oblężonej twierdzy”. Inni twierdzą, że atmosfera ciągłego konfliktu może negatywnie odbijać się na codziennym funkcjonowaniu klubu.
Mourinho zdecydowanie należy jednak do osób preferujących otwartą, publiczną konfrontację. Przypomniano, że podczas swojej pierwszej pracy w Realu, w latach 2010–2013, po odpadnięciu z Barceloną w półfinale Ligi Mistrzów w 2011 roku sugerował istnienie spisku po stronie UEFA. Po ponad dekadzie Portugalczyk ponownie znalazł się na Bernabéu i znów stał się jedną z głównych postaci konfliktu z osobami oraz instytucjami postrzeganymi przez klub jako jego przeciwnicy.
Jednocześnie w prywatnych rozmowach Mourinho i jego sztab zwracali uwagę na decyzje sędziowskie, które ich zdaniem działały na niekorzyść Realu. Pojawiała się jednak również krytyczna refleksja dotycząca samej drużyny. Jednym z najważniejszych problemów pozostaje brak kreatywnego pomocnika, którego Mourinho chciał sprowadzić podczas letniego okna transferowego. Tę diagnozę podziela wiele osób zarówno wewnątrz klubu, jak i w otoczeniu zawodników.
Mimo wszystkich tych problemów osoby bliskie Mourinho zachowywały w tym tygodniu przekonanie, że Real jest w stanie odrobić straty do Barcelony w perspektywie całego, długiego sezonu ligowego. Ich nastawienie można podsumować słowami: teraz najważniejsze jest, by oczyścić głowę i skupić się na dalszej części rozgrywek.
Czytaj dalej
Aktualności
NIESAMOWITY WZROST WARTOŚCI DIOMANDE! W 16 MIESIĘCY Z 600 TYS. DO 120 MILIONÓW EURO
Yan Diomande w niespełna półtora roku zaliczył gigantyczny wzrost swojej wartości. W czerwcu 2025 roku jego wycena wynosiła…
Aktualności
TCHOUAMÉNI WSKAZAŁ ZWYCIĘZCĘ ZŁOTEJ PIŁKI! „MBAPPÉ NA TO ZASŁUGUJE”
Aurélien Tchouaméni nie ma wątpliwości, kto powinien sięgnąć po Złotą Piłkę. Pomocnik Realu Madryt uważa, że nagroda powinna…
Komentarze (0)